Gumberry u autorki bloga scraperka.blogspot.com

NIEDZIELA, 16 LISTOPADA 2014

NEW BEDROOM. :)

Metamorfoza naszej sypialni była długim i skomplikowanym procesem, 
który myślałam, że już nigdy się nie skończy. Cała idea zmian dojrzewała we mnie dość powoli,
a w głowie siedziało co najmniej kilka pomysłów na zagospodarowanie ścian i całego pokoju.

Lubię proste, jasne wnętrza w których przeważa biel, czerń i szarości. 
Te moje trzy bazowe kolory przeplatają się z naturalnym drewnem i tkaninami.

Dla tych co nie pamiętają powiem tylko, że meble pozostały bez zmian. 
Ściany były jasnoniebieskie i myślę, że pomalowanie ich na biel dało temu wnętrzu bardzo dużo.
Pokój zdecydowanie się rozjaśnił i wizualnie zyskał na przestrzeni. 

Nasza sypialnia nie należy do tych "wielkogabarytowych" ;). Trzeba przyznać, że jest dość niewielka.  Jak to przy małych i nie do końca idealnie ustawnych pomieszczeniach bywa... metamorfoza ich jest zwykle dość sporym wyzwaniem. Czasami trzeba się natrudzić, aby uzyskać zadowalający efekt. Nie było mowy o ustawieniu łóżka zagłówkiem do okna, a "nogami" do drzwi. Niestety spowodowałoby to kompletny brak miejsca na inne, niezbędne meble jak szafa czy komoda.  Dlatego też łóżko stoi bokiem do okna i dzięki temu mamy sporo wolnej przestrzeni na inne meble i dodatki bez których nie wyobrażam sobie swojej sypialni. Tak na prawdę to właśnie one budują cały klimat! :) Zobaczcie...






Poza meblami, które są tutaj bazą, zmieniło się praktycznie wszystko. :)
Tak jak już wspominałam pomalowaliśmy naszą sypialnię na biało, aby ją rozjaśnić i dodać jej przestrzeni. Uwielbiam biel na ścianach i już! Teraz w życiu nie zamieniłabym tego koloru na żaden inny - chyba że szary, który jest u nas na ścianach w kuchni i przedpokoju. 


Nie było łatwo dobrze uchwycić całości pokoju. Uwierzcie, że musiałam się nieźle powyginać. ;)
Oczywiście wszystkiego złapać się nie da, ale najważniejsze jest uchwycone. Resztę zobaczycie na innych fotkach, których swoją drogą jak zawsze przygotowałam dla Was całą masę. 
Po lewej stronie od drzwi wejściowych jest duża, biała, rozsuwana szafa pax, której powierzchnia idealnie gra z frontami pozostałych mebli. Na podłodze jasnoszary, mięciutki, bardzo miły w dotyku dywan. po prawej komoda, którą nie raz nie dwa Wam już pokazywałam. Przed nią jest jeszcze odrobina wolnej przestrzeni i drzwi, które zwykle są otwarte do środka pokoju.


Wspominałam Wam już, że uwielbiam wszelkiego rodzaju kosze i tekstylia? 
Tutaj kosz z trawy morskiej Bloomingville i przecudny kocyk Twist a Twill wykonany w 100% z najmilszej i najcieplejszej wełny merino. Kocyk do kupienia w KAPIBARA.
Jak widać, ścianę nad komodą postanowiłam ozdobić skandynawską dekoracją, czyli typografią, ułożoną z czarnych, papierowych literek. Pudełko pełne liter i symbolów z których można zrobić taką girlandę według własnych upodobań, czy nastroju to świetna sprawa. Polecam!
Aby przymocować na ścianę wystarczy odrobina taśmy dekoracyjnej. Obejdzie się bez młotka i gwoździ. 



Na oknach zawisł cudny, szary len, który kupiłam na metry. Następnie dałam do uszycia zdolnym babeczkom, bo ja niestety jeszcze nie odkryłam swojego krawieckiego talentu. ;)
Powiem Wam, że jestem tym lnem zachwycona i już planuję dokupić taki sam tylko w naturalnym odcieniu. Bardzo ładnie wpasuje się do naszej kuchni, która też w pierwszym kwartale przyszłego roku przejdzie ogromną metamorfozę. :)))

Jak pewnie zauważyliście w rogu powiesiłam cudne tiulowe kule, 
które również bardzo fajnie ozdabiają wnętrze i dodają mu takiej delikatności..

 

Na wprost łóżka i naszych głów, gdy leżymy, zasypiamy czy się budzimy, powiesiliśmy dwie dobrze Wam znane i lubiane półki RIBBA. To już kolejne tego typu półki w naszym domu. Dwie pozostałe, jedna obok drugiej, wiszą nad kanapą. Tutaj, aby ładnie zagospodarować przestrzeń dużej, wolnej ściany, postanowiliśmy zamontować je jedna nad drugą. Pomysł jak najbardziej trafiony! 
Przy tego typu montażach polecam zaopatrzyć się w dobrą poziomicę. Dzięki niej nie mieliśmy żadnego problemu z montażem. To była czysta przyjemność. :)


Czas napisać o pościeli, która rozkochała mnie w sobie bez końca. Jest w tym wnętrzu dosyć mocnym akcentem, który po prostu bardzo mi się podoba!
Uprzedzając Wasze pytania pościel przywędrowała do mnie z Dots My Love, niewielkiej poznańskiej manufaktury. <3 Szyta pod zamówienie, pięknie wykończona, bawełniana, z cudnymi troczkami. Polski handmade w najlepszym wydaniu! Dziękuję serdecznie za cudną przesyłkę. :)))






Filcowy notes to było moje kolejne must have tegorocznej jesieni. 
Przepiękny handmade, połączenie filcu, skóry i drewna, a w środku notes na zapiski. :) 
Gdzie dostaniecie? U naszej Anity oczywiście - Anita się nudzi.
A do kompletu zamówiłam już sobie filcowe etui na telefon.












 Teraz czuję się w swojej sypialni znakomicie. :)
Nareszcie jest po mojemu i tak lubię...

Ciekawa jestem Waszych opinii i odczuć. Mam nadzieję, że ilość zdjęć choć troszkę 
wynagrodziła Wam ten czas, jaki musiał upłynąć, abym mogła pokazać naszą sypialnię. 

Kocham takie zmiany i przyznam się szczerze, że nie wiem czy kiedykolwiek przestanę to robić. 
Wiem jedno... Obrałam dobry kierunek. Mój kierunek, mój styl, w którym czuję się znakomicie. Mieszkanie w którym żyję powoli zaczyna być NA PRAWDĘ  M O J E. 

 Poszczególne wnętrza zaczynają spójnie przechodzić w jedną całość tworząc razem piękną układankę. Tą układanką w moim przypadku jest miłość do urządzania wnętrz, do dobrego designu, dekorowania, polskiego rękodzieła i skandynawskiego wzornictwa. Naturalne materiały, czyli szkło, drewno, stal, bawełna, len, wełna, kosze z trawy morskiej czy bambusa, a wreszcie beton, kamień, ceramika, papier i typografia oraz coraz więcej roślin, które staram się pomalutku oswajać i poświęcać im więcej uwagi, aby szybko nie zmarniały i miały się u nas jak najlepiej. :)

Ściskam Was ciepło w ten niedzielny poranek!
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawicie kilka słów w komentarzu. 

papa
Scraperka


NA ZDJĘCIACH:
POŚCIEL - DOTSMYLOVE
KOC - KAPIBARA
KARTKA Z KALENDARZA - NELA HOME DECOR
TIULOWE KULE - LOVE&LOVE
KOSZ BLOOMINGVILLE - AMAZINGDECOR
LAMPION, TYPOGRAFIA, DOMEK, EKSPOZYTOR - AGNETHAHOME
PLAKAT ABC, 3 KOSZYKI, DONICZKA Z GWIAZDKĄ - DECOROLKA
BANER LITEROWY, KUBEK Z LITERKĄ A - DECOROLKA
NOTES Z FILCU - ANITASIENUDZI
DREWNIANE GWIAZDY, &, PACYFKA, HOKER - CZARYZDREWNA
POSTER WIĘCEJ ŚWIATŁA - MYZORKI
MISECZKA TINE K - HOUSESHOP
PODUCHA Z WARKOCZEM - OHOO
POSTER ENJOY - GUMBERRY
ŚWIECZNIK NA JEDNĄ ŚWIECĘ - LITTLEWOOD

PONIEDZIAŁEK, 6 PAŹDZIERNIKA 2014

MOROCCAN ACCENTS.

Marokańskie akcenty przeplatają się u mnie ze skandynawskim wzornictwem nie od dziś. 
Wszystko zaczęło się od dużej, srebrnej tacy i białej ręcznie robionej ceramiki ze srebrnym rantem.
Jestem zdania, że te dwa style można ze sobą w ciekawy sposób zestawiać i tworzyć 
w naszych wnętrzach oryginalne połączenia, które cieszą oczy i pięknie potrafią się komponować. 

Do produktów od TINE K HOME wzdycham już bardzo, bardzo długi czas. 
Moim absolutnym MUST HAVE był wazon tej marki, w ciekawy, czarno-biały, marokański wzór. :) 
Absolutnie i bezdyskusyjnie najpiękniejszy i największy wazon jaki kiedykolwiek u siebie miałam.
Widziałam go wielokrotnie na różnych skandynawskich blogach i powiem szczerze, że w życiu nie podejrzewałam, że za jakiś czas, zupełnie przypadkowo trafię na niego w polskim sklepie wnętrzarskim i na dodatek w cenie 
-50% wartości początkowej. :)))

Gorąco polecam Wam sklep HOUSESHOP.PL naszej blogowej koleżanki Kasi prowadzącej bloghttp://bloggkasi.blogspot.com/ :) Kasiu serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za przemiłą obsługę oraz za to, że dzięki Tobie mamy dostęp do tak świetnych marek w naszym rodzimym kraju! 

Zapraszam Was do naszego dużego pokoju, gdzie cały czas musi się coś dziać, bo inaczej nie potrafię... Tym razem nowa ceramika i drewno w najpiękniejszej postaci, które znakomicie ociepla wnętrze, a przy okazji spełnia funkcje dekoracyjne.




Jakiś czas temu przyszły do mnie również cuda od przesympatycznej Dominiki prowadzącej 
pracownię i sklep Little Wood oraz bloga LittleWood.pl :) Wklęsły napis z drewnianych klocków: BE CREATIVE oraz drewniana podstawka pod kubek idealnie wkomponowały się w charakter mojego mieszkania. :) Umieściłam go na półce nad kanapą, aby inspirował i dodawał weny ;) Podstawka bardzo fajnie sprawdza się podczas szydełkowania lub wylegiwania się na kanapie. Dziękuję!




Przy czarno-białym wazonie stanęła miseczka w taki sam wzór. :) Razem tworzą ładny komplet. 
Warto dodać, że ceramika od Tine K to rękodzieło. Każda rzecz jest inna od pozostałych, oryginalna i niepowtarzalna. Każdy produkt ma swoje małe niedoskonałości, które jak dla mnie świadczą o tym, że były robione przez człowieka, a nie maszyny. :) 



Tak jest! Dobrze widzicie! ;)
Na kanapie spoczęła kolejna poducha w delikatny, drobny marokański wzór marki PB HOME. 
Zachwalam, bo jakość tkaniny na medal! :) 

Co jeszcze możecie dopatrzyć się na zdjęciach?
Hocker, drewniane geometryczne świeczniki i pojemnik od Czary z Drewna, 
naszej czarodziejki Al. :))) Uwielbiam i wzdycham do wszystkiego co wyczynia ta dziewuszka!











Wraz z czarno-białą ceramiką przyszły do mnie również szaraczki. ;) 



:) Jak Wam się podoba?

Kochani chciałabym podziękować Wam za wszystkie gratulacje i przemiłe komentarze
pod poprzednim postem. Tak jak pisałam to dla mnie ogromne wyróżnienie móc zdobyć tytuł 
BLOGA ROKU i BLOGA PUBLICZNOŚCI. 
Nie ukrywam, że dzięki wygranej dostałam takiego powera do działania,
a w głowie siedzi tyle pomysłów do realizacji, że nie wiem za co się zabrać i od czego zacząć! 

Byłam wczoraj w Ikei po szary len na okna do sypialni. Niestety akurat tej tkaniny zabrakło, więc czeka mnie kolejna wycieczka w przyszłym tygodniu. Wróciliśmy za to z lampą i półką ribba do sypialni. :) Wstępnie wyceniliśmy też wymianę frontów na białe w meblach kuchennych i wygląda na to, że kolejny remont bliżej niż dalej ;) Wymieniamy też meble w naszym przedpokoju. Nowy czarno-biały wieszak już jest. Ławeczka i półka na buty przyjedzie do nas w tygodniu. Również zabrakło na magazynie. ;) Ach no i lampa! Wypatrzyłam genialną lampę do dużego pokoju... 
Jak widzicie dzieje się.. hehe - uwielbiam ten stan! :)



Udanego tygodnia! :)
BYE BYE
SCRAPERKA

NA ZDJĘCIACH:
CERAMIKA OD TINE K I PODUSZKA - HOUSESHOP.PL
HOCKER DREWNIANE ŚWIECZNIKI I POJEMNIK - CZARY Z DREWNA
ŚWIECZKA - BLIK
PODSTAWKA POD KUBEK I KLOCKI "BE CREATIVE" - LITTLE WOOD
KUBEK Z TRÓJKĄTEM - FOR.REST
POSTERY - GUMBERRY
CYNOWE DOMKI -  AMAZING DECOR
MAROKAŃSKI TALERZ - HOUSEOFIDEAS


CZWARTEK, 4 WRZEŚNIA 2014

CHANGES. IN. MY. LIVINGROOM.

Na wstępnie chciałam podziękować Wam za to, że praktycznie w kilka godzin opróżniliście półki mojej wyprzedaży. W życiu nie spodziewałam się, że dziś będę miała do zapakowania ponad 30 paczek! Dziękuję. Pierwsza partia paczek frunie do Was wieczorem. Drugą nadam jutro, więc w przyszłym tygodniu zakupy powinny być już w Waszych domach. :)

Przejdźmy do rzeczy, a raczej powinnam powiedzieć pokoju... Tak jak zapowiadałam Wam swego czasu nastąpiły kolejne zmiany. Mój dzienny pokój wciąż się zmienia. Tutaj coś przemaluję, tam coś dostawię, coś zniknie w jednym kącie, a coś innego się pojawi w drugim. Tym żyję i to mnie rajcuje. ;)

Co się zmieniło? Co tym razem jest clue całej metamorfozy? A no niby nic wielkiego, bo zwykła biała półka RIBBA nad kanapą, a będąc bardziej dokładną dwie ze sobą złączone. Dla mnie ta półka to idealny pomysł na dobre zagospodarowanie dużej ściany. Można postawić na niej postery, plakaty, drewniane i ceramiczne elementy i inne dyrdymały jaki nam tylko przyjdą do głowy (nie uwłaczając oczywiście tym cudnym dekoracjom). ;)

No i PANNA ŁAWECZKA! MOJA MIŁOŚĆ NAJWIĘKSZA!
Przepiękne wykonanie ze starego drewna z odzysku, wspaniale ciosana, o nieregularnych kształtach, te siedzisko, te sęki, kształt i skandynawska prostota... Jak dla mnie bomba. Wykonana przez PROJEKT STOŁEK. DZIĘKUJĘ WAM! :)))
 
 













 





Ciekawa jestem jak Wam się podobają moje zmiany i nowe meble. :)
Ci z Was, którzy zaglądają do mnie od jakiegoś czasu na pewno pamiętają jak było kiedyś. ;)
Na ścianach kolor kawy z mlekiem, a nad kanapą drewniane literki HOME, które jak na tak dużą ścianę
były po prostu ni w pięć ni w dziesięć.
Teraz jest po mojemu, tak jak lubię i w klimatach, które są mi najbliższe. 
Chciałabym jeszcze kupić do tego pokoju jakiś ładny szary, gruby i mięsisty dywan z długim włosem.
Cały czas szukam idealnego, ale mam nadzieję, że niebawem to się zmieni. :)))

NA ZDJĘCIACH:
ŁAWECZKA - PROJEKT STOŁEK
PÓŁKA RIBBA - IKEA
KOSZ Z TRAWY MORSKIEJ, OCYNKOWANE DOMKI - AMAZINGDECOR
LAMPIONY i TACA - AGNETHAHOME
ŚWIECA BLIK - BLIK
DREWNIANE & i WINIARKA - CZARYZDREWNA
TALERZ - DUKA
POSTER - GUMBERRY
ŚWIECZNIK -LITTLEWOOD
PODUCHA Z WARKOCZEM - OHOOSTYLE



:)))
Jak zawsze czekam na Wasze komentarze i opinie!
Cieszę się ogromnie, że dzięki Wam ten blog żyje i daje mi tyle radości. 
Dziękuję, że jesteście!
Ściskam Was mocno!
Dużo słonka na dzisiejszy dzień. :)))
XOXO
Scraperka     
Tagi:
  • Scraperka
  • blog wnętrzarski
  • skandynawskie wnętrza

Autor: Iga